Co wikingowie zostawili po sobie w Anglii?

Historycy nie są zgodni co do wielu wydarzeń związanych z podbojami wikingów. W rzeczywistości mają pewne wątpliwości związane nawet z tym, jakiego pochodzenia jest samo słowo wiking. Historia związana z tym ludem jest owiana wieloma niewiadomymi, które trudno wytłumaczyć ze względu na brak oficjalnych źródeł. Podobno w języku staronordyjskim słowo wiking wskazuje na nazwę najazdu lub czegoś związanego z plądrowaniem. Oddaje to istotę wikingów, którzy przecież byli niezwykle szybko przemieszczającymi się żeglarzami, którzy pragnęli poznawać coraz to nowsze tereny.

W ich poezji ocean, poprzez który przepływali, aby plądrować, handlować i grabić inne nacje, nazywany był drogą wielorybów. Anglosascy pisarze nazywali wikingów na różne sposoby. Niektórzy po prostu odnosili się do nich w pejoratywny sposób i nazywali ich poganami lub niewiernymi. Inni z kolei opowiadali o nich jako o wielkich wojownikach, wilkach morskich, piratach. Ostatecznie zostali nazwani Duńczykami lub po prostu ludźmi północy ze względu na terytorium, z którego przybyli.

Wikingowie prosperowali na ziemiach Wielkiej Brytanii już od 860 roku

Warto zwrócić uwagę na to, że wikingowie nie przyjeżdżali na angielskie ziemie tylko po to, aby plądrować i zabijać. Przede wszystkim poszukiwali nowego miejsca na osiedlenie się. Anglia w porównaniu z północą oferowała fantastyczne ziemie niezbędne do uprawy warzyw i owoców. Kiedy osiedlali się w Europie, szybko zrozumieli, że znaleźli dostęp do o wiele żyźniejszej gleby. Doceniali to szczególnie ze względu na to, że poza walką i grabieniem innych nacji, ludy północy trudniły się przede wszystkim farmerstwem.

Z czasem ludzie z północy po kilku dekadach osiedlania się w Anglii, zaczęli się mieszać z miejscową ludnością. Kobiety znajdowały sobie mężczyzn z obcych krain, a mężczyźni zaczęli gustować w saskich kobietach. Ludy północy wymieszały się z Anglosasami.

Zgodnie z kronikami angielskimi pierwszy najazd wikingów odnotowano jednak o wiele szybciej niż w 860 roku. Jedna z kronik wskazuje na to, że już 70 lat wcześniej pewna grupa wyjazdowa splądrowała kościół katolików, zabiła kapłanów i wykradła złoto z kaplic.

Wtedy wszystko się zaczęło

Od tego momentu wikingowie zrozumieli, że na zachód od ich wód znajdują się bogate lądy. Większość wojowników miała wówczas niepohamowany apetyt. Pragnęli podbijać ich ziemie po to, aby zagrabić ich bogactwa na długo, zanim zapragnęli zamieszkać w Anglii. Z czasem skorzystali również z dóbr w postaci ludzi. Działali na wodach niczym piraci, którzy wykradali nie tylko pieniądze i kosztowności, ale także porywali czasem ludzi. Oczywiście robili to dla profitów, ponieważ kradzież ludności przynosiła korzyści w postaci niewolnika.

Wikingowie pozostawiali po sobie coraz większe wpływy na ziemiach, na których rezydowali. Z czasem rozszerzyli swoją działalność od terenów Anglosasów aż po Irlandię i na północ od Brytanii. Niektóre kroniki wskazują również na to, że wikingowie po wielu latach zasiedlania Anglii dotarli również do Francji. Mieli wtedy podobno podjąć próbę podbicia Paryża, co się im nie powiodło.

Byli nie tylko wprawionymi wojownikami

Wiele serialów i innych dzieł kultury portretowało przykładowego wikinga jako wojownika, który nie lęka się śmierci. Pragnie gwałcić, grabić i zajmować ziemie. Oczywiście w rzeczywistości tylko nieliczne grupy podzielały takie zamiłowania. Wikingowie byli niezwykle cenieni wśród wielu ludów, z którymi nie walczyli. Ponieważ byli wprawionymi handlarzami. Oprócz tego znali się również na łowieniu ryb i oczywiście na żeglarstwie. Budowali fantastyczne łodzie, wędki i rozumieli najważniejsze zasady związane z sadzeniem zbóż oraz innej żywności.

Innymi słowy, ich wpływy dotyczyły nie tylko walki i krwiożerczej chęci zagrabienia jak największej ilości ziem dla siebie. Z czasem ich wpływy były coraz większe. Ludzie oswoili się z przybyszami z północy, a tamci dotarli na Wyspy Owcze, Orkady i zachód od Anglii.

Przez długi czas siły wyjazdowe wikingów walczyły z królestwami sasów. Stawiali oni opór głównie w Wessex. Do czasu aż przybył król, który rozprawił się z armią wikingów. Ze względu na swój wyczyn otrzymał przydomek Wielki.