Enigma wyłowiona z Bałtyku. Maszyna szyfrująca trafi do muzeum

Niezwykłego odkrycia dokonali niemieccy płetwonurkowie na dnie Morza Bałtyckiego. Podczas jego penetracji natknęli się na maszynę szyfrującą Enigma.

Niecodzienne odkrycie

Do odkrycia doszło w ostatnich dniach listopada. Podczas poszukiwania porzuconych na dnie sieci rybackich udało im się odnaleźć pochodzącą z czasów II Wojny Światowej maszynę szyfrującą Enigma. Teraz poznajemy trochę więcej faktów związanych z odkryciem jak i samą historią maszyny. Odkryte urządzenie jest w nienajlepszym stanie technicznym ze względu na środowisko, w którym się znajdowało przez kilkadziesiąt lat. Grupą niemieckich nurków kierował Florian Huber.

Historia

Wiemy z historii, że Enigma była używana przez hitlerowskie Niemcy przed i podczas II Wojny Światowej. Służyła do ukrywania treści wojskowych komunikatów przed Aliantami. Kodowanie było nadwyraz skuteczne w związku z czym komunikaty wroga byłe trudne do rozszyfrowania. Zadaniu temu podołali w 1932 roku podołali polscy naukowcy łamiąc skutecznie szyfr. Przez wiele lat Brytyjczycy zasługi przypisywali wyłącznie sobie nie uznając ich wkładu.

W kwestii odnalezionej maszyny w zabrał głos Jann Witt z Niemieckiego Związku Floty będący historykiem marynarki wojennej. W jego ocenie urządzenie to wyrzucono pod koniec wojny z pokładu jednego nazistowskich statków. Świadczyć ma o tym budowa tego konkretnego egzemplarza Enigmy. Urządzenie posiada trzy silniki podczas gdy modele używane w łodziach podwodnych miały ich o jeden więcej. Wyklucza to więc takie pochodzenie wyłowionej maszyny.

Udział Polaków

Znaczący, a nawet kluczowy udział Polaków w rozszyfrowaniu kodu Enigmy był negowany przez kilka dekad przez Aliantów. Wiadomo, że deszyfracja była jednym z głównych priorytetów Sprzymierzonych. Skutecznego odkodowania niemieckiej maszyny dokonał zespół polskich uczonych już kilka lat przed wojną w roku 1932 roku. Wówczas to zespół polskich matematyków, w skład którego weszli Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Różycki złamał skutecznie mechanizm kodowania maszyny Enigma. Od tego czasu Biuro Szyfrów regularnie przekazywało zaprzyjaźnionym krajom zachodnim treść odkodowanych niemieckich komunikatów. Brytyjczycy jednak przez wiele lat nawet po wojnie przypisywali wyłączną zasługę swoim deszyfrantom. Choć faktycznie udało się im tego dokonać 10 lat po Polakach to wcześniej korzystali z owoców pracy Polaków. Zmiana nastawienia i nastąpiła dopiero w 1999 roku, kiedy to Wyspiarze uznali wkład naszych matematyków.

Dalsze losy maszyny

Wyłowione z morza urządzenie docelowo w nieodległej przyszłości trafi do jednego z niemieckich muzeów. Cały proces renowacji może zająć nawet rok czasu z uwagi na zły stan sprzętu. Gdy Enigma zostanie już oczyszczona znajdzie się w jednym z niemieckich muzeów w regionie Schleswig Holstein. O takich planach poinformował Ulf Ickerodt będący szefem tamtejszego państwowego urzędu ds archeologii.